EESTII - ESTONIA  
[MENU]    [UWAGI DLA TURYSTÓW]   
   
WSTĘP


Kiedy większość Polaków spędza urlopy w gorących krajach - smażąc się na plażach Tunezji czy piekąc na wybrzeżach Hiszpanii ja postanowiłem ruszyć na północ. Lecz również nie do znanych krajów skandynawskich, lecz do mało znanej i rzadko odwiedzanej przez turystów z Polski Estonii.

Przed wyjazdem wielu ludzi dziwiło mi się dlaczego akurat jadę w tak dziwaczne miejsce - zamiast tam gdzie wszyscy, tam gdzie ciepło. Wielu odradzało: "Jedziesz do Rosji? Zabiją cię tam", inni nie bardzo potrafiąc umiejscowić cel mojej podróży lokowali Estonię w przedziwnych miejscach - a to gdzieś w okolicach Czeczenii, a to gdzieś na Syberii, w Azji.... inni wiedzieli że to gdzieś na północy i dziwili się równie mocno: "przecież tam będzie zimno, tam będzie śnieg padał". Bardzo to było zabawne. Ci co wiedzieli gdzie Estonia leży cały czas powtarzali że to na pewno bardzo niebezpieczny kraj, że bieda, że tam nic nie ma, że dzicy ludzie... wręcz kanibale z dzidami czekający tylko na świeżą dostawę turystów aby ich zjeść... Obrazuje to tylko jak niewielka jest wiedza Polaków na temat tego ciekawego i pięknego kraju. Mam nadzieję że relacja z mojej podróży choć trochę rozjaśni mroki niewiedzy i przybliży ten kraj. Wszystkie zacytowane powyżej opinie były niezwykle krzywdzące i głupie o czym przekonałem się na własnej skórze.

Do Estonii wybrałem się z biurem podróży Bird Service z Białegostoku (http://www.bird.pl). Estonia spodobała mi się tak bardzo, że obecnie moim marzeniem jest ruszyć samemu do tego kraju i dokładnie obejrzeć to co już widziałem oraz zobaczyć to czego nie udało się obejrzeć tym razem. Może uda się to zrealizować za rok ?